• Wpisów: 137
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 23:21
  • Licznik odwiedzin: 19 149 / 3862 dni
 
ann-in-wonderland
 
W końcu się zmobilizowałam i porobiłam zdjęcia. Miałam do dyspozycji tylko moją nokię więc szału nie ma ale mam nadzieję, że w miarę widoczne będzie wszystko.

Pisałam wam już o tej spódnicy bo uszyłam ją w tamtym roku. I już sobie w niej nie raz chodziłam.

Dawno temu bo jeszcze jak byłam w liceum (w pierwszej klasie chyba) kupiłam sobie w sh czarną koronkową sukienkę. Miałam ją raz ubraną jak się za czarownicę przebierałam :P i tak sobie leżała przez te pare lat. Miałam nawet kiedyś "świetny" pomysł i doszyłam do jej góry perełki. A i odprułam tiul z podszewki.
Sukienka wyglądała tak

Zdjęcie0047.jpg


zoom na perełki...

Zdjęcie0049.jpg


...i ładne wykończenie
Zdjęcie0048.jpg


Wreszcie któregoś dnia stwierdziłam, że nie potrzebuję już takiej sukienki bo piękną czarną, koronkową kupiłam z Asosa. Szkoda mi jej było jednak wyrzucić i postanowiłam w końcu zmierzyć się z maszyną do szycia.
W efekcie mojej walki z koronką (kto to widział na pierwszy raz wybierać szycie koronkowej spódnicy :P)wyszła całkiem fajna rozkloszowana spódnica na gumce. Fakt jest miejscami krzywo zszyta ale przy noszeniu nie rzuca się to tak w oczy. A jaka duma, że ma się coś własnoręcznie stworzonego :)

Zdjęcie0090.jpg


Zdjęcie0089.jpg


Zdjęcie0092.jpg

Nawet doszyłam znowu połowę tego tiulu, który wcześniej specjalnie wyprułam (z tym było dużo zabawy bo przyszyłam najpierw oba ale dziwnie sterczała i musiałam wszystko spruć i od nowa wszyć). Koniec końców jestem z niej nawet zadowolona.

Nie możesz dodać komentarza.