• Wpisów: 137
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 23:21
  • Licznik odwiedzin: 19 149 / 3862 dni
 
ann-in-wonderland
 
Była ładna pogoda to dopadło mnie przeziębienie teraz jak już odpuszcza to zrobiło się brzydko. Jak pech to pech :P.
Skoro pogoda nas jeszcze nie rozpieszcza słoneczkiem i ciepełkiem (chociaż u mnie wszyło dzisiaj zza chmur ale nie wiem na jak długo :P)  to pokażę wam co przez jesień i zimę nadziergałam.

Pierwszy był jasnoróżowy komin widać, że jeszcze nie bardzo umiałam robić na drutach bo oczka są krzywe i czasami widać małe dziurki ale i tak błam z niego bardzo dumna i nieraz w nim chodziłam. Na przyszłą jesień na pewno go jakoś przerobię bo coś mi w nim jeszcze nie pasuje.

Zdjęcie0085.jpg


Następny był chyba ten komin-warkocz. Wygląda na ciężki do zrobienia ale tak na prawdę to tylko trzy paski splecione razem i zszyte.

Zdjęcie0084.jpg


Później zrobiłam kolejny komin. Chciałam zrobić sobie fajny szalik ale niestety nie starczyło mi już wełny a przez internet jednej nie opłacało mi się zamawiać więc wyszło na to, że będzie kolejny komin. Ale chyba na następną jesień dokupię sobie jeszcze wełny i zrobię jednak szalik bo strasznie nie podoba mi się to jak ten komin wygląda- jakbym miałam zwykły golf założony :/. Mama zrobiła mi do niego czapkę z bąblem :D i to w sumie dlatego mi nie starczyło na szalik :P

Zdjęcie0086.jpg


Zdjęcie0087.jpg


No i potem jeszcze dwa szaliki sobie zrobiłam :)

Zdjęcie0082.jpg


Zdjęcie0083.jpg


Oczywiście do każdego szalika i komina znajdzie się pasująca czapka. Jak widać zimy mi nie straszne bo arsenał mam dość duży a pewnie się jeszcze powiększy bo szaliki idą szybko :P. Czapki troche trudniej ale nauczyłam się robić nawet berety więc spoko (szkoda tylko, że nie podobały mi się i sprułam je bo miałbym ładny komplet z niebieskim szalikiem ale zamiast tego zrobiłam swoją pierwszą czapkę którą mama musi mi pomóc zeszyć).


Zdjęcie0088.jpg

Nie możesz dodać komentarza.